Z trasy


Na tej stronie znajdziecie Państwo wyjazdy aktualnie wpisy z trasy rajdu - zapraszamy w to miejsce od 2 września

Klikni Tu jesteśmy żeby zobaczyć mapkę z nasza lokalizacja.

 

Egitp - Hurgada, Hotel Empire **** 04.07 g. 10.24

Hotel Empiere położony jest w samym centrum starej Hurghady. Do lotniska ~10 km. Do plaży ~250 m. Skromny, ale dobrze prowadzony hotel średniej klasy z niezłą lokalizacją niedaleko centrum za naprawdę niską cenę.

Meta 13.05

Po raz kolejny się udało. Teraz 24h na odpoczynek. 

Już, tuż, tuż..... 12.52

.... jeszcze tylko kilka kilometrów. Tylko droga jakby się kończyła. 

Miało być deszczowy.... 12.04

.... A tu mile zaskoczenie. Jak dotąd ani kropli deszczu. 

7.12

Rzut oka na Dublin. 

Irlandia na horyzoncie 03.07 gdz. 5.34

Dopływamy do Irlandii. Na zewnątrz podobno aż 2 stopnie, za to na plusie. 

Było bardzo miło...... 02.07 ok. 21.30

..... skorzystać z gościnny i poznać Rodzinę Mateusza. Dziękujemy za super miło spędzony czas i pyszny polski obiad. Niestety czas na na, jedziemy dalej. Cel Holyhead i prom do Irlandii. 

Prom do Irlandii 02.07 godz. 01.14

Kolejka na prom do Dublina. Wypływa o 02.40.

Nasz Człowiek na obcej ziemi 01.07

Dotarliśmy do domu Rodziny naszego Towarzysza podróży z ubiegłego roku. Skorzystamy Z polskiej gościnności. Zostajemy co najmniej kilkanaście godzin. Jutro ruszymy dalej. 

20 km do noclegu 01.07. Około 22.00

Niewielka awaria. Urwała nam się linka od odprężnika. 

W niezłym towarzystwie 1799 zł / 2 tygodnie

Francja, Dunkierka. Płyniemy do UK. 

Holandia* 30.06 21.06

Jak na razie jest nieźle. Dotarliśmy do Holandii. Kolacja i spać. 

Berlin zdobyty 29.06 21.06
Egitp - Hurgada, Hotel Empire **** 11.21

Czekamy na start.

Nieoczekiwani Goście 11.03

Zaskoczył nas Piotr. Nas Załogant z poprzednich rajdów.

Naklejki Darczyńców.... 11.00

.... już na plandece. Za godzinę start.

Szybkie ncie plandeki 9.31
Pol position 7.08
No coments 07.06
Wjeżdzamy.... 07.04

..... tego nigdy nie było, i już nigdynie będzie . Otwieramy Złombol 2019.!!!!!!!

Bezsenność... 6.54
szok
szok

.... też się czasami przydaje. Kolega Darek wstał o 6.00, obudził nas o 6.06, i cwilę później byliśmy przed Spodkiem.

Fajne dwa zestawy 22.31

Czerwony, Niebieski.

Udało się 20.21

Prolog zakończony sukcesem. Troche nam się silnikgotuje. Ale się udało. Hamulce, hmmmm, mamy nadzieje że to co mamy nam wystarczy.

2019- jedziemy 16.07

Nareszcie w drodze od 15.23. Dzisiaj prolog. Cel Katowice po drodze jak zwykle nasi.

Ostatnie foto.... 18:15

... na pożegnanie z naszymi Towarzyszami podróży, czy Darkiem i Mateuszem z ekipy 300procentnormy. Towarzyszyli nam od przypadkowego spotkanie na pierwszym parkingu za Katowicami. Dziękujemy za wsparcie i dobrą zabawę.

Polska.... 17:31

.... po ponad 30h podróży non stop (poza krótkimi postojami) dotarliśmy do Polski. Teraz jeszcze kilkaset kilometrów do Kielc. Tam Marek i Krzysztof przesiadają się do cywilnego auta i wracają do domu, a ja (Paweł) odprowadzam Żusto do garażu w Solcu nad Wisłą.

Jesteśmy w Belgradzie ... 3:31

.... na autostradzie ;-). Tyle co udało nam się uwiecznić na fotografi z Żusto mknącego z prędkością 93 km/h.

Nocny postój 01:03 08.09.2018

Czasami trzeba coś zjeść. Ale jak nazwać posiłek o pierwszej w nocy? Nieważne, hamburger w wersji "po serbsku" i jedziemy dalej.

Granica Macedonii z Serbią 19:37

To nie UE - tu się stoi na granicy. Około dwóch godzina zajęło nam pokonanie granicy + krótkie tłumacznie Celnikom, że Żuk to nie ciężarówka tylko kamper ;-). Jedziemy dalej - noc w Serbii, w sensie w drodze.

Uszczelka pod głowicą.... 17:53

... albo jużraczej jej brak był problememnapotkanej ekipy. Naprawa na miejscu podobno nie możliwa - szukają mechanika. Nie mamy jak pomóc, ruszamy dalej.

Hamulce (jakieś) są 17:16

Chłopaki z 300procentnormy ogrnęli hamulce, więc ruszyliśmy w dalszą drogę. Świtnie nam idzie - ponad 8 godzin od wyjazdu a my mamy przejechane jakieś 300km. To będzie długa noc.

Trochę witamin nie zaszkodzi 16:28

Myjemy, zgodnie z poleceniem Macodończyka (??) i kosztujemy. Smakują super.

Kolejny rolnik ..... 16:23

..... tym razem już bardziej zmechanizowany. Ale pokazał nam tutejszą gościnność. Zatrzymał się i przyniósł nam winogrona. Super.

Macedońska wieś 16:09

No wiem jak to skomentować??

No zamiast obadu... 15:52

... remont hamulców w Macedońskiej wsi.

Opuszcamy Grecję 15;28

Wjeżdzamy do Macedoni. Na Granicy spokojnie. Jedziemy dalej. Koledzy z ekipy 300procentnormy, mają kłopoty z hamulcami

Kilka minut jazdy i .... 11:03

..... stado kóz na drodze blokuje przejazd. Fajny widok, ale zapach nie bardzo ;-)

Koniec świętowania... 10: 48 07.09.2018

... teraz trzeba podjąć trud powrotu do domu. ponad 2000 km w niespelna dwa dni - przynajmniej taki jest plan. Pamiątkowe foto na plaży i w drogę.

Zaparkowani 7.47

Bez zbędnego pośpieechu Grecy nas ulokowali- teraz relaks.

Jednoślady.... 6:48

......  też dojechały

Nocna jazda 5:49 05.09.2018

Znów cała noc za kółkiem. 5:40 dotarlismy na parking przed kempingiem

Kolacja w Macedonii 17:49

Zamówliśmy lokalna rybkę - taka trochę większa ukleja. Ale wszystko świeże - zupa rybna  - czas oczekiwania 1 godzina.

Polska mysl techniczna 17:46

Takie coś znależliśmy na poboczu. Niestety raczej już nie jeździ

Granica Albańsko - Macedońska 16:21

My przjechaliśmy ale 300% mocy zostal zabrany na szczegółową kontrolę  - czekamy już pół godziny.

Żusto się zagotował 16:09

Albania okazała się wymagająca. żusto zagotował się przed granicą z Macedonią.. Półgodziny postoju, dolewamy wody i jedziemy dalej

Serwis auta 7:44 04.09.2018

Wszyscy wyspani  - serwis auta, dolewka oleju i o 8:00 wyruszamy do Albanii

Kemping Zdoyty 8:56

Trochę dłużej niż planowalismy ale około 9.00 dotarliśmy na kemping w Czarnogórze - w pobliżu granucy z Albanią. 22 godziny jazdy - teraz 24h odpoczynku

Jeszcze kawałek 7:13

Ładny ten kraj

Czarnogóra 6:44

W końcu wyjechalismy z gór. Teraz jest nadzieja,że w końcu przyspieszymy. Jeszcze około 100km do kempingu

Takie cudo 6:18

Coś takiego spotaliśmy na końcu drogi śmierci - ładne

Zgubliśmy się 5:58

Nie jesteśmy pewni czy droga na którą wjechaliśmy jest w wykazie dróg śmierci, ale na pewno tam być powinna.

Parking o 2.00 w nocy 01:58

Przyszedł czas na krótki odpoczynek. Kawka, herbatka i jak kondycja pozwoli jedziemy dalej do Ulcinj w Czarnogórze

Bośnia i Hercegowina w 20 minut 01:02 03.09.2018

Około  pierwszej w nocy wjechaliśmy do Bośni i Hercegowiny. 20 minut później znów byliśmy w Chorwacji

Nocna jazda 23.31

Plan na nocleg w Skopie spalił na panewce - lało jak z cebra. Jedziemy dalej na Dubrownik, a może nawet do Ulcinj w Czarnogórze.

Obiadokolacja 19.13

Zadar  - jakoś kilometrów nie ubywa.Zjemy, wykąpiemy się i jedziemy dalej. Dubownik raczej nie osiągalny. Może Split??

Konieczna modyfikacja 12.39

Nie da rady - każda górka powoduje, że silnik się gotuje.Zdejmujemy atrapę na granicy Chorwackiej

Jedziemy... 11.33

... cel na dzisiaj - Dubrownik, czli ponad 700km???? Wyruszyliśmy zgodnie z rozkładem PKP. Godzina odjazdu 8.00 +3.16 opóźnienia .....

Maribor.... 9.48 02.09.2018

.... poranek.Wszyscy zdrowi. Szykujemy się do wyjazdu o 8.00 ;-)

Pogoda się nie poprawia..... 19.45

... mijamy Wiedeń.W międzyczasie kolacja ;-)

Niestety pada.... 17.44

..... i wygląda na to że popadajeszcze długo i to na całej naszej trasie. Dlatego Wiedeń raczej ominiemy i pojedziemy dalej. Może Maribor, może Zagrzeb???

Jedziemy 14.12

Ruszyliśmy. Cel Wiedeń - zostało nam jeszcze na dzisiaj 310km. Jesteśmy maostatniej stacji w Polsce. Łowcy Duchów też tu są ;-)

Tak wyglądają Wasze i Nasze loga 11.58

Oficjalny start za chwilę. My pewnie ruszymy za jakieś 15 minut

Gotowe, 3 minuty do startu 11.57

Jak zwykle, w ostatniej chwili, ale się udało

Walczymy z czasem 11.10

Godzina do startu

Skończyło padać... 10.10

... bierzemy się za robotę. Suszymy auto, przepakowujemy, a jak już będziemy susi to kleimy naklejki.

Cóż za pomylka 7.43 01.09.2018

7.40 na starcie. Miała być trzecia linia startowa, ale pomyliliśmy wjazdy ijesteśmy daleko od linii startu. Zbiera się na deszcz

Zameldowani i zarejestrowani 20.56

przed 21 udało się zarejstrować, Teraz jedziemy na nocleg

Wszystko jest dziełem przypadku 20.30

 I drugi raz spotykamy się pod Spotkiem

Spotkanie po trasie 18.30 31.08.2018

kna czerwona Wołga

Pierwszy postój 17.30 31.08.2018

100 km za nami. Zmiana kierowcy (Krzysztof zaczyna swoją przygodę z Żusto) a przy okazji zakładamy pachnące po swoim pierwszym praniu pokrowce.

Złombol 2018 - zaczynamy relacje 15.45 31.08.2018

Jedziemy - dzisiaj "tylko" 300km - byle zdążyć przed 22.00. Wtedy uda nam się zarejestrować i jutro będziemy mogli próbować zająć dobrą pozycję na starcie.

Udało się .... ~ 9.00 10.10.2017

.... po 46 godzianach ( z przystankim na śniadanie u Piotra i jego Żony) dotarliśmy do Warszawy. Łącznie przejachaliśmy ponad 5700km. Po raz kolejny nam się udało. Dziękujemy wszystkim za wsparcie nas na trasie i śledzenie naszych poczynań.  Raz jeszcze dziękujemy wszystkim Darczyńcą. Po raz kolejny fundacja otrzymała wsparcie w kwocie ponad miliona złotych.

Modyfikacja nr 2 10.09.2017

Taśma przestała się sprawdzać. Skuteczna za to okazała się guma do mocowania bagaży. Już niedaleko.

Skrzynia biegów... 09.09.2017

..... zaczęła do nas gadać. Na początku wydawała dodatkowe dźwięki dopiero powyżej 85km/h- potem było tylko gorzej. Oględziny nic nie wykazały więc próbujemy ograniczyć drgania drążka - wtedy jest lepiej. Srebrna taśma na początek.

I długa jazda.... 09.09.2017

...z przerwami na jedzenie i serwis samochodu. W Niemczech musieliśmy uzupełnić olej w silniku i skrzyni biegów. Standardowy problem, czyli brak jednego, właściwego klucza, pośród 100 które mamy. Ale... po sąsiedzku zatrzymał się polski kierowa w ciężarówce, od którego pożyczyliśmy klucze. Olej uzupełniony - jedziemy dalej.

Kontrola..... 08.09.2017

..... francucka Inspekcja Drogowa postanowiła nas zatrzymać i .... zważyć. Podobnie jak by, oni też nie wiedzieli zasadniczo po co, więc po chwili nas puścili.

Po drodze ..... 08.09.2017

....Złombolowicz na WSK 125. Szacun - samotnie całą trasę, bez zmiennika. Prędkość przejazdowa jeszcze mniejsza niż nasza.

No ale to nie problem... 08.09.2017

.... pomoc kilku ekip z sąsiedich parceli i Żusto znów jeździ. Startujemy o 11.15 - do domu (przez Kielce) prawie 3000km. Szacowany czas przejazdu około 48 godzin jazdy non stop.

Mamy jeszcze jeden problem... 08.09.2017

..... prąd się skończył, a ładowanie nie pomaga.

Pora wracać do domu 08.09.2017

Jesteśmy spakowani. Teraz jeszcze sprawdzenie auta. Wygląda na to że mamy przeciek ze skrzyni biegów. Sąsiad rzucił okiem i twierdzi, że nie jest żle.

Plaża 07.09.2017

Północna Hiszpania to nie to samo co południowa jej część. Temperatura w  nocy około 14 stopn a w dzień 22-24. Woda w oceanie jednak ciepła. Kilka dodatkowych zdjęć w zakładce Galeria

Remonty i remonty

Sąsiad z parceli obok nie traci nawet minuty czasu. Prowadzi remont - rozkręcił już pół silnika.

Nasze obozowisko

Hiszpański styl pracy  - rejestracja kilku ekip na kempingu trwała ponad 1,5h.

Meta 18:54

Sukces - dotarlośmy na metę i to w dodatku przed 19:00 czyli przed oficjalną impreząna mecie.

Owiedziny

W  końcu poznaliśmy Martę osobiście. Zwiedziliśmy jej sklep a następnie zostaliśmy zaproszeni na pyszny obiad. Fajnie było zjeść przy stole i przy okazji pogadać o tym jak się żyje w Hiszpanii i w Polsce. Na koniec zaprezentowaliśmy Marcie uroki podróży Żukiem podczas krótkiej przejażdżki. Teraz jesteśmy już wrodze - do mety 10km.

Hiszpania Zdobyta

Jesteśmy w Hiszpanii.

Oto on .... 13:45

krzyżak wału. Zainteresowana ekipa juzo tym wie. Innej ekipie mamy użyczyć spawarki.

Zaintersowanie miejscowych 13:42

Miejscowi nie mogli powstrzymać ciekawości. Zagadneli, a Piotr bezbłędną angielszczyzną wyłożyłideę rajdu.

Pszukiwania paki.... 13.40

Jedna z ekip zgłosiła problem z krzyżakiem wału w swoim żuku. Nie jestempewien, ale możemy coś takiego mieć. W końcu gromadzimy części od 4 lat.

W Hiszpanii podobno pada 13:10
a u nas słońce
a u nas słońce

... taką mamy informacje od Marty do której aktualnie jedziemy. Marta prowadzi sklep w miejscowości Oiartzun i nas zaprosiła - więc jedziemy. Na razie świeci słońce.

Szok 12:54

Polski język do wyboru na automacie na bramkach na autostradzie we Francji

Inni mieli trochę większe problemy 11:15

Przy wyjeździe z kempingu spotkaliśmy ekipęktóra właśnie kończyła składsnie do kupy swojego auta po uszkodzeniu pompy wody,wiatraka i chłodnicy. Mieli części i pojęcie co z nimi zrobić więc jadą dalej.

Nasze auto też się rozleniwiło .... 10:50

... i nie chce zapalić.Ale to tylko akumulator. Sąsiad urzyczył nam prądu i auto odpaliło.

Koniec leniuchowania 06.09.2017

To były 24 godziny nic nie robienia. Ale trzeba ruszać dalej.....

Dune du Pyla 05.09.2017

Nasz kemping byłzlokalozowany bezpośrdnio przy Dune du Pyla, czyli ....Wielka wydma Piłata (fr. la Dune du Pilat) - jest największą, pod względem objętości piasku i wysokości, wydmą w Europie.

Jest położona w La Teste-de-Buch, w odległości 60 km od Bordeaux. Nazwa pochodzi od Pyla (ta z kolei od biblijnego Piłata) które jest częścią La Teste-de-Buch. Wydma składa się z około 60'000'000 m³ piasku. Rozciąga się na długości 2,7 km (w kierunku północno-południowym) i szerokości 500 m (kierunek wschód-zachód). Ma wysokość 110 m, która stale wzrasta. Wydma również przemieszcza się w tempie 5 m/rok. Wielka wydma Piłata jest jedną z 1500 wydm w tym rejonie Francji.

Nie damy się zniechęcić

Poczekamy te 1,5h. A w międzyczasie śniadanko

Jest kemping 7:08 05.09.2017

O ostatniego noclegu przechaiśmy 1067 km. Dotarliśmy do kolejnego planowanego postoju - problem w tym, że recepcja czynna od 9:00.

Jest stacja 4:21

Auto zatankowane - możemy jechać.Jeszcze 180km.

Dolewka 3:48

Nasza rezerwa w karnistrze w końcu się przydała

Ups 3:44

Tak nam się dobrzez jedzie po pustych Francuskich autostradach, że zapomnieliśmy spojrzeć na wskaźniki. Ten od paliwa jest dziwnie blisko dna. Do stacji około 30km - nie chcielibyśmy zapowietrzyć układu paliwowego.

Paryż zaliczony 21.30

Zafundowaliśmy sobie półtoragodzinny objazd po Paryżu. Na koniec pamiątkowe foto pod Katedrą Notre - Dame, i w drogę. Do kolejnego noclegu który obraliśmy mamy 650km. To będzie długa noc....

Szybki zwiedzanie 20.30

Całkiem spora ta wieża.

Krótki postój 04.09.2017

Szybkie zakupy i obiad na parkingu. Do Paryża jescze około 130km.

Biuro w Żuku 1799 zł / 2 tygodnie

Przerwa na pracę

Luksemburg zdobyty 12.38 04.09.2017

Kolejne państwo odwiedzone rzez naszego Żuka.

Jedziemy 04.09.2017

Dzisiejszy stan licznika na zdjęciu. Wczoraj pokonaliśmy ponad 650 km. Na razie cel Luxemburg,a potem.... Być może Paryż?

Poranek - etap III 04.09.2017

Śniadanie, serwis auta i w drogę

Sukces 04.09.2017

Jak widać wszystko się udało i znaleźliśmy cichy i spokojny kemping

Korek w końcu ruszył 21.56 03.09.2017

Po ponad 3 godzinach jazdy z prędkością ponad 90km/h udało nam się dotrzeń na kemping na 4 minuty przed zamknięciem. Był tylko jeden problem...... brak wolnych miejsc. Ale nie jesteśmy tu przecież sami. Pod bramą spotkaliśmy dwie inne ekipy z którymi pojechaliśmy dalej szukań miejsca na nocleg.

1,5h straty 03.09.2017

1,5  godziny straty. To nam nieco utrudniło realizację planów. Do kempingu 260km a mamy tylko 3,5h do zamknięcia bramy

Dobrze żarło i .... 03.09.2017

... i gucio. Utkneliśmy na autostradzie w korku. Podobno 3 godziny z głowy.Jest 17.40 - stoimy od 15 minut.

FIAT 125P 03.09.2017

Czasami nawet kogoś wyprzedzimy - tym razem to nasi

Godzina 15.00 i jeszcze 400km 03.09.2017

Luksemburg na dzisiaj już odpuszczamy. Teraz cel to kemping przed 22.00

Czechy już za nami 03.09.2017

Teraz prosto przez Niemcy. W końcu nie będą nas ograniczać zakazy prędkości ;-)

W drodze 03.09.2017

Kierunek Luxemburg, ale około 700km. Na raz raczej nie damy rady,ale jedziemy jak najdlalej się da. Swoją drogą, Czesi bardzo chyba lubią swoją flagę.

Ruszamy .... 03.09.2017

..... jak zwykle ostatni. Ale jak się ma takie auto to nie problem. Koledzy z polonezów proponowali wspólną jazdę nad Jezioro Badeńskie, ale baliśmy się, że nie dadzą rady utrzymać naszego tempa ;-).

Debiutańci 03.09.2017

Koledzy pierwszy raz na Złombolu - zapomnieli że trzeba dbać o akumulator. Ale jak widać w kupie siła.

Pobódka 03.09.2017

Zgodnie z planem pobódka około 8.00

Pierwszy kemping 02-03.09.2017

Udałonam się dotrzeć na pierwszy nocleg, kilka kilometrów za Pragą. Spotkaliśmy tam naszych znajomych z gitarą, więc wieczór był bardzo udany.

Kluczyk nie potrzebny 02.09.2017

Wyjmujesz kluczyj i jedyne co się zmienia to brak wskazań czujników pokładowych.

Jubileusz 02.09.2017 16.40

 

Stuknęło nam 10 000 km na naszym 4 liczniku w tym aucie. Troche przgapiliśmy ale foto jest.

Jedziemy 02.09.2017

Praga 384 km- potem jeszcze jakieś 40 do kempingu.

Mała modyfikacja 02.09.2017

Strasznie wiało na miejscu nawigatora - 60 cm taśmy załatwiło sprawę.

Winieta 02.09.2017

Za jedyne 310 koron - i w drogę

Start punktualnie o 12.00

Podobno nawet byliśmy w telewizji ;-). Stan licznika chwilę po starcie na zdjęciu. Cel Praga/

Gotowe 02.09.2017

Skończyliśmy około 11.40. Teraz tylko oczekiwanie na strat

Przestało padać 02.09.2017

Kleimy naklejki

Czas na porządki 02.09.2017

Start o 12.00. Wstrzymujemy się z oklejaniem auta bo co chwilę pada. Przypominamy, żenaszą aktyalną pozycję można śledzić w zakładce Tu jesteśmy

 

Pobudka o 6.40 02.09.2017

Śniadanko i na start - jest nieźle - startujemy z drugiej linii.

Było ciężko ale zdążyliśmy 01.09.2017

Sukces - 20.47 byliśmy na miejscu. Udało się zarejestrować. Teraz szukamy noclegu.

Jesczce zabieramy Piotra 01.09.2017

... z obwodnicy Kielc. Jest 18.40 - "Pędzimy" do Katowic

Początkowy stan licznika 01.09.2017

Mamy nadzieję, że 10.09.2017 będzie na nim około 6000km więcej

No to startujemy 01.09.2017

Około 15.00 udało się ruszyć. Jeszcze jeden krótki postój i startujemy do prologu. Przed 21.00 musimy być w Katowicach żeby się zarejestrować.

PONIŻEJ ARCHIWALNE WPISY

Relacja z edycji 2017 od 2 września -  o ile auto nie zawiedzie

 

5120km + 700km promem

5120 km na kołach i odcinek specjalny promem (700km) to bilans tegorocznego Złombolu. A to wszystko w 8 dni z czego połowa od piatku od 15.00 do niedzieli do 21.00. Nasz Żuk to pożądna maszyna.

Dziękujemy wszystkim za wsparcie na trasie, za trzymanie kciuków, za wsparcie fundacji, za wszystko.

Do zobaczenia za rok.

 

Niespodzianka

 - powitanie szampanem. Nasi niedoszli współptowarzysze podróży, którzy przez cały czas byli z nami i ciagle znali naszą dokładna lokalizacj (w przeciwieństwie do nas) przywitali nas z zaskoczenia.

Pruszków

Niedziela,około 20.00 dotarlismy do Pruszkowa. Tu zostawiamy Piotra - i lecimy do Warszawy

Kolejny wschód słońca
Watykan

... w 3 minuty

Koloseum...

.... w 5 minut.

Rzym .... 1799 zł / 2 tygodnie

... z perspektywy

Nocny kurs do Neapolu

Oszczedzamu 700km na kołach i mamy szanse na troche snu.

Cichociemny sąsiad

???

Palermo

Czekamy na prom. Parking jak to we Włoszech - czysty, schludny i zadbany.

... i ruszamy w drogę powrotną

1. Palermo

2. Prom do Neapolu

3. Rzym

4. Watykan

5 i prosto do domu

Taki jest plan, zobaczymy??

Wizyta na plaży ....

.... ostatnia kapiel w morzu w tym roku i....

Wysoki standart Spa

Chcieliśmy skorzystać, ale że nikt nie otwierał poszliśmy na plażę ;-)

Remont po śniadaniu

... aby naprawić nadkole na sniadanie zjedliśmy konserwę, a potem przerobiliśmy puszkę na podkładkę do zamocowania nadkola ;-)

Urwane nadkole

Wczora w amoku szukając wolnego miejsca na kempingu nie zauwazyłem takiego 30 kg kamyka i urwalem nadkole.....

30.09

Widok o poranku - czy góra którę mieliśmy zobaczyć i zobaczyliśmy. Niestety odpuszczamy Tunezję z uwagi na brak urlopu,. Może następnym razem.

22.00 - meta

Super - udało się. Cel osiągniety. Dzisiaj świętujemy. Jutro zaczynamy drogę powrotną.

Tradycyjna włoska pizza

Hotel Empiere położony jest w samym centrum starej Hurghady. Do lotniska ~10 km. Do plaży ~250 m. Skromny, ale dobrze prowadzony hotel średniej klasy z niezłą lokalizacją niedaleko centrum za naprawdę niską cenę.

Widok po obrocie o 90 stopni w prawo po ujęciu poniżej
Bez komentarza
Kwiaty dla Żony
Obiad na Sycylii
Kaktus
Teraz tylko tunele i wiadukty
Sycylia ....

..... i jeszcze około 300km na kołach

Nasza łódka

15 minut i będziemy na Sycyli.

Zgubiliśmy się....

...., droga okazałasię za wąska. Zawracanie żukiem w miejsu dobrze działana bicepsy.

Widok o poranku 1799 zł / 2 tygodnie

Woda czysta i ciepła.

Nocleg znów ...

.....znów nad samym morzem

Woda super ciepła

Woda czysta i ciepła.

Spotkanie z ....

 ... młodszym bratem i przy okazji kąpiel w morzu.

Auto zaprojektowane do zwiedzania...

.... 5m2 szyby i prędkość pozwalająca dotrzeć całą masę szczegółów krajobrazu.

Film

Raz jeszcze wrzucam film o którym pisaliśmy wczoraj, bo podobno cośnie dzaiałało - FILM

28 stopni na zewnątrz....

.....a u nas ogrzewanie na full - zbijamy temperaturę silnika. Jak widać mamy też trochę ciśnienia w silniku. Dzisiaj jeszcze 330km (w planach).

Klopsiki w sosie koperkowym

Dzisiejszy obiad - szef kuchni serwuje klpsiki (24% mięsa).

IV etap

Sukces - 9.15 a my już w trasie

Szybki serwis

Oleju w silniku ubywa, ale jeszcze mamy trochę w zapasie. Ciśnienie w silniku też nie za wysokie, ale jak to mówią znawcy ważne że wogóle jakieś jest. Wyciek spod uszczelki głowicy nie chce zniknąć. Nie pozostaje nic innego jak jechać dalej.

Kąpiel w morzu

Temperatura wody jak na tutejsze standardy nie za wysoka, ale jak dla nas lux - w Bałtyku nigdy takiej nie było.

Wschód słońca

To już trzeci wschód słońca który udało nam się zobaczyć, co wbrew pozorom nie jest wcale łatwe.

Nocleg w dobrym towarystwie

Zrezygnowaliśmy z podróży przez Rzym więc możemy zwiedzać wybrzeże.

San Marino zdobyte

Jednak się udało - wjechaliśmy najwyżej jak się dało. Zwiedzanie zajęło nam 5 minut 38 sekund i w drogę.

A najgorsze to,.....

....to, że puszcza nam uszczelka pod głowicą.

Ciepły jest....

..., olej na minimum !!!???

No to stoimy

Droga do San Marino okazuje się trudna dla naszego auta. Silnik się przegrzewa i spada nam ciśnienie oleju. Mamy przymusowy postój na chłodzenie silnika

Najszybsi na autostradzie

Tu nikomu nigdzie się nie spieszy - ayrostrada, dopuszczalna prędkość 110 km/h a to my jesteśmy najszybsi - FILM

Czyściochy

W końcu znaleźliśmy kosz na śmieci

Po drodze podziwiamy

.... jekie piękne i czyste są Włochy ;-)

Wyjazd 9.30

Na dowód,że wogole bylismy w Wenecji załaczamy zdjęcie jakie udalo nam się zrobić w oczekiwaniu na przejazd przez obrotowy most.

Prawie gotowi

Złombol się mocno rozjechał - na naszym kempingu sa tylko dwie ekipy. Pocieszające jest że oni też jeszcze nie wystartowali.

Pomocny Dobromir x2

Gdyby nie chłopaki to nasze sąsiadki chyba nigdy nie złożyłyby tego namiotu. Dzisiaj start najwcześniej o 9.00

Poranek w Wenecji....

.... w dzielnicy przemysłowej. Znów nie zobaczymy Wenecji (tej właściwej), ale za to mamy plan na San Marino. Trzeba tylko wystartowąć.

Obiad się,.... 1799 zł / 2 tygodnie

.... udał, chociaż w knajpie zabrakło gazu???. Najważniejsze jest jednak dobre towarzystwo. Obiad zjedliśmy ze Znajomymi którzy przyjechali akurat wypczywają w Chorwacji

Rijeka

....szukamy miejsca na obiad.

Zaczęły się góry.....

.... i przymusowe postoje na potrzeby chłodzenia silnika

Zagrzeb w wersji express

Wpadliśmy na pomysł zobaczenia Zagrzebia, zwiedzanie bezwysiadania z aiuta zajęło nam 20 minut.

Czy to jeszcze Unia???

Chyba po raz pierwszy na złombolu pokazywaliśmy dowody. Węgrzy sprawdzili czy nie wieziemy uchodzców, a Chorwat spojrzał na auto, zapytał dokąd  jedziemy i powiedział "O Jezus".

Znacie to???
7.56....

... 38 sekundowy pobyt nad Balatonem,fotka i w drogę. Cel - Wenecja.

Sami w to nie wierzymy...

.... ale wyjechaliśmy na trasę z kempigu jako pierwsi. Piszemy o tym, bo raczej się już to nie powtórzy.

Start do II etapu.

Wigry 3??
Turystyczna...

.... AVIA

Pobudka 1799 zł / 2 tygodnie

6.21 - pobudka

21.58

Dotarliśmy na kemping. Jakby ktoś pytał to oczywiście Balatonu nikt nie widział.

I etap zliczony

Mieliśmy ambitne plany by jechać cała noc i zdobyć wenecję, jednak węgierskie drogi przekonały nas by tu jednak przenocować i pojechac dalej w świetle dnia.

Węgry zdobyte
Węgierska granica
Węgierska granica

Mieliśmy pewne kłopoty z dostępem do internetu. Myśleliśmy już by wysyłać pocztówki, ale jestesmy online więc nie czekajcie na listonosza...

Klima za mocna
Mała modyfikacja
Mała modyfikacja

Piotr nie wytrzymał - klima zbyt mocno chłodziła, więc postanowił ją trochę wyregulować. Podobno jest lepiej.???

Licząc w ten sposób....

.... to do przejechania mamy dystans 21 dłuższy niż to co przejechaliśmy od wczoraj do teraz. Będzie ciekawie.

Filmik ze startu

https://youtu.be/vuAiUKvtiiw

Fani na trasie

;-)

Wystartowali .......

..., czyli pierwszy sukces za nami. Teraz pierwszy etap - około 600 km - cel Kaszthely na Balatonem.

 

Z tyłu wyglądamy tak
Gotowi do startu

Do startu jeszcze godzna.

Klasyk,.....

... ale co to??? Produkt czechosłowackiej mysli technicznej Velorex.

Gotowe
Będziemy też widoczni.....

..... z lotu drona.

Upiększamy auto....

....., chociaż czy można poprawić ideał?

Śniadanko.... 1799 zł / 2 tygodnie

.... i bieżemy się za dokończenie oklejania auta. Start około 12.00

W dobrym towarzystwie 1799 zł / 2 tygodnie

Startujemy z drugiej linii, w pierwszej m.in.Warszawa (oryginał).

7.10 na starcie

... obudziła nas dzisiaj temperatura, 2 stopnie. Szybko się ogarneliśmy i po 7.00 byliśmy na starcie.

Wieczorek zapoznawczy 1799 zł / 2 tygodnie
Wieczorek zapoznawczy
Wieczorek zapoznawczy

Nie tylko my zdecydowaliśmy sięna spanie w namiocie. W sumie zebralasię niezła ekipa. Gitara bya na prawdę super.

Mamy też nowa pieśń: https://www.youtube.com/watch?v=uL7udIwKfq0

Efekt naszej pracy

Tak to wygląda. Liczymy że klejenie będzie skuteczne i naklejki utrzymają się co najmniej do Palermo.

Nowe naklejki na miejscu
Kleimy
Kleimy

Udało nam się okleić plandekę. Wszyscu Darczyńcy są już nami. Raz jeszcze serdeczne dzięki.

Czyszczenie plandeki
Przygotowania plandeki
Przygotowania plandeki

Jakieś dwie godziny zajęło nam przygotowanie plandeki podnowe naklejki.

Super czas...

...20.12 na kempingu.Pani w recepcji pytała trzy razy czy na pewno namiot??? Przecieżma być 2 stopnie. Byliśmy twardzi i nie zmieniliśmy zdania.

Rejestracja i .....
Strojenie CB
Strojenie CB

.... strojenie CB, bez tego mieli byśmy brak kontaktu z innymi ekipami. Teraz podobno ma działać.

Tak to wygląda .....

.... z perspektywy tylnej kanapy.

Już w trasie - prolog 2016

Na liczniu 3751km. Dziśdo pokonania 280km - sprawdzamy swoje możliwości, zobaczymy ile zajmie nam przejazd. W tą i z powrotem mamy do przejechania około 6600 km ....? Oczywiście najpierw musimy uniknąć poważnych awarii.

PONIŻEJ ARCHIWUM z 2015

Już nie możemy sie doczekać kolejnego wyjazdu. W tym roku się poprawimy i zamieścimy więcej zdjęć z trasy

I jeszcze droga w dół
Panorama
Żusto w chmurach
Dotarliśmy na szczyt

Złombol nr 2 w naszym wykonaniu zaliczony. Udało się wdrapać na szczyt. poza przegrzaniem silnika wszystko OK

Sytuacja opanowana 1799 zł / 2 tygodnie

Zaczynamy wspinaczkę na szczyt - jesteśmy na 1200 m.n.p.m - jeszcze 15 km w górę i 36 zakrętów

i od wewnątrz 1799 zł / 2 tygodnie

Gotująca się Polska motoryzacja.

Alpy z zewnątrz 1799 zł / 2 tygodnie
Widok na Włoskie Alpy

.. z naszego kempingu

Ostatni etap

Dzisiaj ostatni etap - teroetycznie jest do przechania "tylko" 160 km. Problem w tym, że przez Alpy a na koniec wjeżdżamy na 2800m n.p.m.

Tak się śpi na Złombolu
Tak wygldają nasze maszyny na przedostatnim noclegu
Awaria

Po dotarciu na miejsce okazało się, że koledze Hiszpanowi w fiacie z 1973 roku (wersja z eksportu do NRD) cieknie paliwo.

Włochy

O 5.00 rano po całoncnej jeździe dotarliśmy na miejsce. Mamy dzień w zapasie.

Cała noc w drodze

W austrii lało więc postanowiliśmy jechać dalej. Cała noc w drodze. Kilka przymusowych postojów z uwagi na gotujące się silniki, ale udało się dojechać.

Byliśmy też w Lichtensztajnie

Co prawda tylko przejazdem i w nocy ale zaliczony.

Jesteśmy w Szwajcarii
Pada

23. 14 właśnie  wyjeżdżamy z kempingu.  Niestety pada i nie bardzo  jest jak  rozbić  namiot. Jedziemy dalej

Wszytko działa
Przygotowania do lunchu

MOd fikcja kuchenki. Przewody od fiata i wszystko działa 

Spotkanie z czeskimi policjantami

KOn troll wypadła  wzorowo. Jedziemy dalej

Śniadanie w Czechch

Nasze śniadanie. Ciągle czekamy na naszyh kolegów aż skończą regenerację.

00.30 nareszcie u celu

Mocno po północy udało nam się dotrzeć na nocleg. O 6.00 rano ci którzyy nie mogli spać obudzili tych którzy spać chcieli. Teraz jest dokładnie 9.00 ale jeszcze nikt nie wyjechał. Zgodnie znawigacją dzisiaj do przejechania 444km

Kolacja

Po kolacji ruszamy dalej. Jest  21.27. Do zaplanowanego noclegu  230 km.

Sytuacja opanowana

  Udało się  pospawać  cięgno  i jedziemy dalej. Do zaplanowanego noclegu już tylko  300km. Jest godzina 18.00

Tymczasowy pedał gazu

 ... tzn jeden prowadzi a drugi pociąga  za linkę 

Zdjęcie dla spostrzegawczych

ZZgadnij czego tu brakuje? Podpowiedź?  Brakuje pedału  gazu. Pękło  mam cięgno  i mamy lekki problem.. 

Nareszcie na trasie
Pół godziny do staru

Ostatni  posiłek  ..... przed startem. 

Ciąg dalszy przygotowań do startu
Odpoczynek przed startem
Odpoczynek przed startem

Nasz dzisiejsz szofer odpoczywa przed startem.

Gotowi do Startu

Planowany start o 12.00. Tym razempozycje mamy dużo lepsze niż przed rokiem. Druga linia. Niewiele zabrakło do pole position.

Panorama
Z dachu Żusto
Z dachu Żusto

Tak to wygląda z dachu naszego Żusto. W zakładce Filmy znajdziecie również nagranie.

Efekty oklejania auta
Darczyńcy
Darczyńcy

Pierwsza godzine poświęciliśmy na oklejenie auta. Wyszło prawie dobrze.

Poranek I dnia

Pobudka 6.08, i na start

Kemping w Ktowicach
Kemping Katowice
Kemping Katowice

W ostatniej chwili udało  nam się  znaleźć  miejsce  na kempingu.  Jutro prze 7.00 wracamy pod Spodek na linię  startu.

Dotarliśmy do Katowic

Pierwsze 300 km. . Udało  się  dotrzeć  przed 21 - czyli uda się  jeszcze  dzisiaj  zarejestrować. 

Zachód słońca z perspektywy tylnej kanapy
Pierwsze 100km za nami.

Musimy zdążyć  na 21.00. Zostało  nam jeszcze około 150 km a jest juz 18.30. Będzie  ciężko 

 


ARCHIWUM 2014

I na nareszcie w domu

Po niemal 46 godzinach jazdy non stop dotarliśmy do domu. Zmęczeni ale bardzo zadowoleni. Auto nie zawiodło. Pokonało całą trasę bez większtch problemów. Jedyne usterki to brak świateł awaryjnych i uszkodzony licznik (nie dał rady przekręciś się na 50000km). Odwiedziliśmy 9 krajów i pokonaliśmyy łacznie ponad 5500km. Serdeczne dzięki dla Przyjaciół z Czaja Team, czyli Ani, Sebastiana i Radka - całą trasę pokonliśmy razem. Dziękujemy im za super towarzystwo, pomoc i wsparcie.  Generalni Zlombol to super przygoda. Liczymy że z rok uda się to powtórzyć. Zapraszmy do wspolnej wyprawy.

Serdzecznie dziękujemy osobom i firmom które przekazały pieniadze na dzieciaki z domów dziecka. Wspólnie wsparliśmy konto fundacji kwotą 1960zł.

Cieszymy się również z zainteresowania naszą wyprawą - co potwierdz liczba odwiedzin strony.

Spotkanie

Krótkie parkowanie na stacji przy autostradzie we Francji - a tu onok młodszy brat naszego Żusto na włoskich nymerach ze skośnookim kierowcą

Zaczeliśmy drogę powrotną

Zaczynamy podróż powrotną. W planach mamy jeszcze wizytę w Barcelonie. Pojawiają sięjednak problem z hamulcami  w Czaja Team? 1o km za Barceloną musieliśmy rozebrać hamulce. Po 1,5 godzinie udało nam si ę ustalić przyczynę problemu i ją usunąć - zdążyliśmy tuż przed zmrokiem. Do domu juz tylko 2400km

Barcelona

Krótka wizyta w Barcelonie i w drogę powrotna

Fotka z Monako
Udało się - teraz tylko powrót

Hamulce odblokowane. Jesteśmy na mecie. Za chwilę kolacja a potem impreza ....

Awaria

Zabrakło 20 km. Stoimy i na środku drogi i prubujemy odblokować hamulce w fiacie zalogi Czaja Team

Meta coraz bliżej

Do celu jeszcze 199 km. Lecimy autostradą zwby zdążyć na fetowanie

Obiad we Francji

Po kapieli w morzu w miejscowości Palavas-les-flots oraz obfitym obiedzie (konserwa + bagietka) wyruszyliśmy w dalszą trasę.  Do celu około 280km.

Francja

Dzisiaj ostatni etap. Wczoraj nieco zboczylismy z trasy i spaliśmy samotnie na parkingu plaży gdzieś niedaleko Marsylii.  Po drodze wczoraj odwiedziliśmy Monaco. Nasze auta robiły większą furorę niż Rolce - Royce.

Krótki postój w Wenecji

Zapomniałem się pochwalić, że wczoraj odwiedziliśmy Wenecję.

Już w drodze

Już w drodze. Nasze nadzieje na płaski odcinek szybko zostały rozwiane. Znów tylko góry - za to widoki fantastyczne. Do pokonania dzisj prawie 500km. Średnia prędkość jak na razie góra 30km/h.

Noclegownia

Niektórzy w przecwieństwie do nas dzisiaj spali. Nam nie było to dane.

Trzeci nocleg

6.22 - i już jesteśmy na noclegu. Trasa przez Alpy okazala sie trochę bardziej czasochłonna niz sądzilośmy. 70 km w 4 godziny.  Szybka kąpiel w morzu i lecimy do Monaco.

Jesteśmy we Włoszech
Włochy pierwszy  noclg
Włochy pierwszy noclg

Drugi noclg - drugi sukces. Okolice Triestu. Wszyscy wyspanii jedziemy dalej. Kolejny postój Wenecji.

I co tu wybrać?
?
?
Wyprawa nad Balaton
Promem przez Balaton
Promem przez Balaton

Wydłużając nieco trasę postanowiliśmy wykapać się w Balatonie. Na miejscu okzało się, że Węgrzy mją urodzaj deszczu. Wykapać się nie udało a i tak byliśmy mokrzy. Na miejscu napotkaliśmy burzę. Przy okazji okazało się że uszczelka przedniej szybu przecieka i mamy sporo wody na desce rozdzielczej. Aby skrócić trasę skorzystaliśmy z promu.

Serwis

Serwis przed drugim etapem

Za pół godziny ruszamy dalej

Po dobrze przespanej nocy szykujemy sie do drogi. Dzisiaj przed nami ponad 600km. Kolejny cel to Triest we Włoszech. Przepraszamy za brak zdjęć ale niestety internet jet tak kiepski, że nie możemy na razie nic wrzucić. Naprawimy to dzisaj wieczorem.

Węgry

Pierwszy mały sukces. Dotarliśmy do Komarom na Węgrzech.  Dzisiaj okolo 450 km za nami. Jutro  ponad 600km.

Gotowi
Gotowi do startu
Gotowi do startu

Wszystko gotowe. Czekamy na oficjalny start okolo 12.00